BedeTata.pl

Portal dla przyszłych ojców

Smoczek dla dziecka – czy to konieczność?

Wychowanie bez smoczka? Macie przed sobą trudną decyzję do podjęcia. Mając pierwsze tygodnie przed oczami – moja córeczka – ciągły płacz, spowodowany też kolkami. Stąd też podjęcie decyzji o kupnie smoczka (ale dopiero po wyjściu ze szpitala). Mała dostawała smoczek, przyznam się aby się uspokoiła ale też żeby ją czymś zająć. Teraz kiedy mam kolejne dziecko – teraz synka – wiem, że decyzja którą podjąłem jest słuszna, gdyby się dało cofnąć czas mojej córeczce też bym nie dawał smoczka.

Jeżeli Wasze dziecko jest już przyzwyczajone do smoczka – a będziecie się decydować na krok odstawienia go od niego. Musicie się przygotować na “walkę” dziecka o smoka. Dziecko umiejętnie będzie walczyło o to abyście jednak ulegli i dali mu smoczek. Najelpszym rozwiązaniej (teraz o tym wiem) jest od samego początku nie stosowania smoczka u dziecka.

Przez pierwsze tygodnie życia dziecka nie zalecane jest podawanie smoczka. Gdyż dziecko nie wie “z czym to się je” ani nie służy mu to do uspokojenia, ani do zajęcia się czymś. Sposobem na uspokojenie niemowlęcia jest dotyk i przytulenie któregoś z rodziców (tu wszystcy mówią, że najlepsza jest Mama tak to się zgadza) ale nie odstawiajcie Tatusiów od uczestnictwa w życiu Waszych dzieci. Mój mąż uczestniczył i uczestniczy w uspokojeniu dla dziecka (w kąpieli, w zabawie, w ubieraniu). I całkiem nieźle mu to wychodzi. Wracając do tematu smoczka nie podaje się w czasie sześciu tygodnii, po to aby nie zakłucić odruchu ssania, który niemowle ma wykrztałcone.

Niemolęta, które zaraz po porodzie zasypiają ze zmęczenia – ze smoczkiem w buzi przesypiają – godziny karmienia. A my rodzice nie chcemy go budzić – bo słodko śpi. Później, kiedy my chcemy odpocząć nasze maleństwo budzi się do karmienia – nie zaśniemy bo boimy się, że naszą mała kuszynkę przez przypadek uderzymy ręką. I tak w kółko.

Początki bez smoka, czyli trzymać się, czy omijać?

I tak powyższe pytanie jest bardzo ważne – bo już kiedy dziecko jest na świecie mamy zaczątek – nie podawania mu smoczka. To oficjalne, popierane przez autorytety ze świata medycyny stanowisko żeartykuły niemowlęce nie są najlepsze.

Ja smoczek mojej małej wprowadziłam już po wyjściu ze szpitala – bo w szpitalu personel stanowczo mi zakazał używania go. I tak po powrocie do domu – zaczełam stosować wygodne zasady, które w przypadku drugiego dziecko – były inne. Teraz wiem, że to dobra decyzja. I będę to powtarzać każdej młodej mamie. Smoczek jest dla naszej wygodzy – ale dla dziecka to jednak nieporządane skutki. Poniżej wyspisałam kilka zalet wychowywania dziecka bez smoczka zebranych z doświadczeń, rozmów z kobietami w podobnej sytuacji jak i lekarzy:

  • Ochrona zgryzu,
  • Brak wielu problemów z rozwojem mowy,
  • Łatwiejsze karmienie piersią,
  • Dzieci karmione piersią na żądanie mogą obejść się bez smoczka.
  • Niektóre mamy twierdzą, że podawanie smoczka dziecku to swego rodzaju „oszustwo”. W ich ocenie dziecko nie chce tego typu przyjaciela, potrzebuje bliskości mamy i jej ciepła.
  • Brak trudności z odzwyczajaniem od smoczka. Oszczędzasz sobie widoku dla dziecka, które kończy drugi rok życia i ciągle woła „dyda”.
  • Lepsze, bardziej naturalne wychowanie. Nie reagujesz automatycznie. Gdy dziecko płacze, starasz się dociec, o co chodzi, zamiast od razu włożyć mu smoczek do ust (brak problemu z nadużywaniem smoczka).
  • Smoczek może być przyczyną niespokojnego, przerywanego snu dziecka. Z czasem bardzo przyzwyczajone do niego dziecko, gdy smoczek w trakcie snu wypada, natychmiast budzi się z krzykiem. Rodzic po kilkanaście razy w ciągu nocy musi go wkładać maluszkowi do ust.

A więc drodzy tatusiowie, jeżeli dziecko od pierwszych dni życia nie musi ssać smoczka – nie zachęcajmy go do tego.